Testy i porady

Test Śpiwora puchowego wyprawowego Simonda Down Makalu III Light L z Decathlonu

Test Śpiwora puchowego wyprawowego Simonda Down Makalu III Light L z Decathlonu zacząłem późnym popołudniem, dokładnie 9 lutego 2021. Temperatura na zewnątrz wynosiła około -8c odgarniałem wtedy śnieg, tworząc stanowisko pod ustawienie namiotu oraz jego okopanie śniegiem. Po założeniu obozowiska zaczęło się ściemniać, temperatura spadła do -10c. Wskoczyłem do namiotu, przebrałem się w bieliznę termo trek 500 decathlon z merinosa do śpiwora na stopach miałem skarpety wysokogórskie bridgedale z wełny merinosa w wersji summit, na szyi bandę Hi – Tec z podszytym polarem, a na głowie kominiarkę plus czapka pod kask wysokogórski z polartecu, pod śpiworem zimowa mata samopompująca VOLVEN ULTRALIGHT PLUS + karimata z Decathlonu trek 100 składana. Dawały radę od ziemi nie odczułem wilgoci oraz chłodu i twardości zmarzniętej ziemi z lodem było miękko jak na kanapie w domu:). Trzy godziny przebywałem w namiocie w trybie siedzącym, do połowy w rozpiętym śpiworze. Nie mogłem rozgrzać stóp, więc założyłem drugą parę skarpet merino producenta z Łodzi, firmy Comodo. Wtedy zaczęły rozgrzewać się stopy. W śpiworze o rozmiarze L zmieściłem się ja, mierząc 181cm w nim bezproblemowo, a na spodzie w nogach umieściłem sobie ciuchy do założenia na rano oraz futerał z bateriami i power bankiem. mimo docieplenia co parę godzin budziłem się z powodu uczucia chłodu w stopach, dlatego na następny biwak zimowy przygotuje się i wezmę ze sobą skarpety puchowe. W sumie w śpiworze spędziłem 14 godzin. Co parę godzin mierzyłem temp w środku śpiwora do utrzymywała się w granicach od +20c do +27c więc jak na zimowe warunki, śpiwór spisał się wyśmienicie, gdy na zewnątrz namiotu temp była od – 11c do -15c w namiocie, po rozgrzaniu się w śpiworze i ogrzaniu swoim oddechem wnętrza namiotu to w środku miałem temp od 0c do +2c rano, gdy się obudziłem, wnętrze namiotu było oszronione a śpiwór nawet nie był mocno wilgotny szybko wysechł mnie było ogólnie w nim wygodnie i przytulnie. Zastosowany w nim puch jest dobrej jakości, a zakres temperatur tego śpiwora to komfort -12c limit -19c extreme -42c waga trochę duża, bo 1,7 kg, ale w końcu to jest śpiwór wyprawowy to musi trochę ważyć. Sprężystość przyzwoita 800 cuin śpiwór by kupić podobnej klasy i markowy trzeba by było wydać około 2000 zł, a tu porządny śpiwór Simonda masz za 999 zł, więc jest różnica cenowa. Myślę, że w nim spokojnie można by było wytrzymać warunki, tylko mówię tu o spaniu pod namiotem w rzędu -20c i też by było w nim jeszcze ciepło. Polecam ten śpiwór i on ode mnie dostaje z oceny od jednego do pięciu 5, i to nawet z wielkim+.